Sposób na samotność. 500 znajomych na fb, a nie ma kto podać szklanki wody?

samotność

Nie można „zrezygnować” z ubóstwa;-) Ale można zrezygnować z samotności!

Wiele już napisano o tym, że fejsbukowe kontakty nie zastąpią relacji „w realu”. „Kilkuset znajomych na fejsie, a nie ma z kim porozmawiać” ewentualnie „456 znajomych na fejsie, a nie ma z kim wyjść na miasto”. Czy w sobotę wieczorem siedzisz w domu, śledząc na ekranie, co robią Twoi „znajomi”? Czy masz wrażenie, że nie ma z kim pogadać, pobiegać, napić się piwa? Albo co gorsza myślisz, że nikt nie chce Z TOBĄ pobiegać, pogadać albo napić się piwa..?

Samotność jest podła i przykra. Poza gadaniem i piwowaniem (albo kawowaniem) nie ma kto pomóc przenieść lodówki. I drabiny do remontu albo namiotu plażowego na wakacje nie ma od kogo pożyczyć.

Jesteś jedną z osób na fejsie szczęśliwych, a w życiu samotnych? Chcesz to zmienić?

1. Przejrzyj listę znajomych na fb. Przejrzyj książkę telefoniczną w telefonie

 Wybierz osoby, które lubisz, szanujesz, z którymi chcesz mieć kontakt i utrzymywać dobre relacje. W rzeczywistości. Nieważne, czy te relacje są w tej chwili świetne, i trzeba je tylko utrzymać, czy wymagają odświeżenia, czy praktycznie zbudowania od nowa. Chodzi o to, czy te osoby są dla Ciebie ważne.

2. Pomyśl,czy są (jakimś cudem) osoby, których nie masz w znajomych na fb albo w książce telefonicznej, a z którymi chcesz mieć kontakt i/lub utrzymywać dobre relacje

3. Zrób listę tych osób

4. Zastanów się, co TY możesz zrobić dla każdej z osób na liście

Jeśli ktoś ma małe dziecko, być może warto wpaść z wizytą i upominkiem. A może masz jakieś zabawki czy ubranka po swoim dziecku, które mogłyby się przydać? Jeśli nie masz pieniędzy, albo młodzi rodzice mieszkają 300 km od Ciebie nie zaszkodzi pogratulować i zapytać, jak się młode chowa.

 Jeśli ktoś chorował, może warto zadzwonić i zapytać o zdrowie?

Ktoś był w Japonii? Może aż go świerzbi, żeby opowiedzieć, jak tam jest?

Retro koleżanka lubi pocztówki (tradycyjne, nie elektroniczne)? Skoro jedziesz właśnie na urlop to czemu takiej nie wysłać?

Jak już ustalisz, co dla kogo możesz zrobić, zacznij to robić!

5. Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, jakiego kontaktu z kim pragniesz

Być może Mietek jest super partnerem do biegania, ale żaden z niego imprezowicz. Baśka jest dowcipna i wesoła, ale kompletnie nieodpowiedzialna i od słuchania o jej życiowych problemach boli Cię głowa?
Bądź ze sobą szczera/szczery. Czego oczekujesz od Mietka, Baśki, Kowalskich? Nie próbuj budować bliskich i ciasnych przyjaźni z osobami, z którymi tego nie chcesz. Ciasne przyjaźnie to takie, gdzie kontaktujecie się regularnie i często, jesteście totalnie na bieżąco w swoich sprawach, jesteście swoim pierwszym wyborem jeśli chodzi o spędzenie wolnego czasu i nie może was zabraknąć krzyżowo na ważnych okazjach (urodziny itp.). To miłe, ale zobowiązuje, więc zastanów się, czy chcesz takiej relacji z trzpiotowatą Bachą.

6. Bezpośrednio, otwarcie i bezpretensjonalnie próbuj zbudować/utrzymywać relacje na jakich Ci zależy

Zadzwoń do Mietka i spytaj, czy moglibyście regularnie biegać i kiedy by mu pasowało.

Rozmowy z Anią o życiu pozwalają Ci upuścić ciśnienia i poczuć się lepiej? Pomyśl, czy ona też tego potrzebuje i postaraj się reagować na potencjalne kryzysy w jej życiu. Dzwoń, pytaj jak się czuje, proponuj kawę. Próbuj dążyć do względnej równowagi między dawaniem a braniem.

7. Otwórz się na nowe aktywności i doświadczenia (oczywiście nie na wszystkie!)

Nie umiesz pływać, a znajomi w soboty chodzą na basen? Czemu nie dołączyć? W rok można opanować pływanie trzema stylami na całkiem przyzwoitym poziomie (trening raz w tygodniu) – to nie jest długo (w skali całego życia).

Nie umiesz jeździć na nartach, a w pracy wszyscy opowiadają dokąd pojadą szusować? Zastanów się nad zimowym urlopem (naturalnie, jeśli masz wolne/urlop, środki finansowe i chęć, nic na siłę!). Niezbyt lubisz spotkania w weekend wczesnym popołudniem, ale dzieciate koleżanki nie mogą pozwolić sobie na wieczorne wyjście? No cóż, możesz polubić, albo… czasowo spasować z koleżankami.

8. Bądź uczynna/uczynny

Wyszukuj okazje, gdy możesz komuś pomóc i kogoś wesprzeć. Nie chodzi o bycie Matką Teresą i rezygnację z własnych potrzeb. Po prostu miej oczy i uszy otwarte. Koleżanka mówi, że nie wie, jak spakować dziecko na pierwsze wakacje i miota się jak upchnie pół domu do bagażnika? Podziel się swoją listą rzeczy do zabrania, pożycz walizkę, doradź co na pewno może zostać w domu i żeby sprawdziła, czy na miejscu daleko do Lidla:P Może rodzice mieszkają w innym mieście i podczas urlopu mogłabyś jej podlać przysłowiowe kwiatki?


Dostałaś/dostałeś karmę dla kota w gratisie do żwiru? Jeśli Twój zwierz jej nie lubi, (albo nawet, jeśli lubi!) może sąsiad, który dokarmia kocie maluchy wolnożyjące skorzysta? Możesz się śmiać, ale (na ogół:P) dobro powraca.

9. Uśmiechaj się.

Jak rozmawiasz przez telefon też. Rozmówca to wychwyci. To działa na ludzi kojąco. Wiem, że czasem aż zaciskasz zęby z wkurwienia i masz ochotę przyłożyć temu, kto proponuje Ci się wówczas uśmiechać. No wiem. W takim razie nie uśmiechaj się non stop – tylko bardzo często;-)

10. Powtarzaj ćwiczenia z przeczesywaniem listy znajomych regularnie.

Może nie co miesiąc, ale z raz, dwa razy w roku. Zmieniasz się, i raczej nie będziesz utrzymywać relacji z tymi samymi ludźmi w niezmienionym kształcie przez dziesięciolecia. To normalne, że niektóre znajomości wypalają się, inne rozluźniają, a czasem pojawiają się nowe. Pamiętaj tylko, że czasem jesteśmy ze względu na wydarzenia w życiu z kimś nieco dalej, ale to nie znaczy, że powinniśmy go skreślić. Relacje zacieśniają się i rozluźniają na przestrzeni lat i to też jest najzupełniej normalne.

Czy dzięki tym pomysłom poczujesz się mniej samotnie? Wierzę, że tak. Powodzenia!

Joanna
Joanna
Joanna Miłkowska – Rębowska – psycholog, autor, żona, adwokat, szkoleniowiec, mediator, mama (kolejność chronologiczna).

19 Komentarze

  1. Iwona napisał(a):

    Ale są i tacy, co nie mają 500 znajomych na fb, tylko 30… Co wtedy? A jeśli ktoś jest samotny, bo jest wstydliwy?

    • Joanna Joanna napisał(a):

      Dla tych, którzy nie są królami facebookowych rekordów ilości znajomych – propozycja przejrzenia książki telefonicznej w telefonie.

  2. Sylwia napisał(a):

    Mam grupę takich ludzi , o których dbam na co dzień, z którymi się spotykam, dzielę radościami i smutkami. To grono wirtualnych znajomych nigdy ich nie zastąpi.

  3. Jola napisał(a):

    dziś myślałam o moich znajomych, a właściwie o wyjściach, spotkaniach, rozmowach z dorosłymi (jestem w 100% pochłonięta dziećmi) i doszłam do wniosku, że tak na prawdę cięzko mi znaleźć przyjaciół, takich prawdziwych, którzy znaliby moje potrzeby i potrafili chociaż czasami spędzić swój wolny czas tak, aby uszczęśliwić też innych (nie tylko siebie). Bo nie uśmiecha mi sie wieczorne wychodzenie na miasto – jetem zmęczona! Ale gdyby ktoś zaproponował mi, żebyśmy kiedyś wybrały się np. do SPA, albo po prostu posiedzieć, pobyć razem, napić się ciepłej kawy…

    • Joanna Joanna napisał(a):

      Wiem, co masz na myśli… kawa i swobodna rozmowa to moja ulubiona forma spędzania czasu z bliskimi. Nie uważam, że naszą powinnością jest uszczęśliwiać innych (a już na pewno nie wszystkich:P), ale niestety często tak jest, że zrobienie czegoś dla kogoś jest najprostszym sposobem budowania sympatii. Pytanie, czy potem w relacji jest równowaga między dawaniem a braniem i obie strony chcą wzajemnie rozumieć swoje potrzeby.

  4. Anonim napisał(a):

    Świetny blog, dobre rady…
    I jesteś fachowcem z tej dziedziny…
    Pozdrawiam 🙂

  5. Kasia napisał(a):

    Strasznie być samotnym. Nie wyobrażam sobie większego nieszczęścia

  6. Joanna Betlejewska napisał(a):

    Od jakiegoś czasu robię właśnie to o czym piszesz. W moich kontaktach są tylko osoby „prawdziwe”. Robię często porządki i nie trzymam tych, którzy od lat nie napisali „hej”. Podobnie w drugą stronę. To trochę oczyszcza też umysł i te relacje, które są warte zachodu.

  7. Gosia napisał(a):

    Brakuje mi w realu znajomych ale dzięki fb mam z kim pogadać.

  8. Natalia /moinob.com napisał(a):

    Po liceum zrobiłam taką czystkę na Facebooku. Zostało 60 osób i pomyślałam sobie, że to super sprawa, że mam aż 60 osób, z którymi chętnie się spotkam 🙂

  9. Karola | Życie.Me napisał(a):

    Nie ilość, a jakość naszych kontaktów jest ważna. Można mieć nieskończoną listę „znajomych” i nie mieć z kim wyskoczyć gdziekolwiek. Można się kumplować z garstką osób, za to takich, dla których będziemy gotowi skoczyć w ogień i oni dla nas też. I takich znajomości każdemu życzę. 🙂

  10. Ula - Książkowe Powroty napisał(a):

    A ja sama, od lat i z pełną świadomością ograniczam swoje kontakty. Ludzie mnie męczą, drażnią, każde większe spotkanie odchorowuję przez tydzień. Wystarcza mi wyjście od czasu do czasu, a i tak najchętniej spędzam czas z książką. 🙂

    • Joanna Joanna napisał(a):

      Są ludzie, z którymi kontakt jest jak wyjście z dusznej celi na świeże powietrze (określenie bodajże K. Kofty). I z takimi kontakt uskrzydla.

  11. Bartek napisał(a):

    Dobry tekst. Nie zawsze liczy się liczba znajomych, zawsze głównie chodzi o ich „jakość”.

  12. Bernardeta napisał(a):

    Większość moich fcb 😉 znajomych to ludzie, których znam, a on- line i bycie w realu to 2 sprawy i trzeba mieć dobry dystans do tego :-).

  13. Chadonistka napisał(a):

    Bardzo ciekawy pomysł! Nigdy nie myślałam o regularnym przeglądaniu listy znajomych czy listy kontaktów, a przecież to naturalne, że ktoś ze znajomych może nam wypaść z głowy, gdy się z nim często nie widzimy.

  14. Anna napisał(a):

    Ja mam kilku zaufanych znajomych, na których zawsze mogę liczyć. Zawsze powtarzam, że lepiej jest mieć pięciu zaufanych przyjaciół, niż stu, którzy się od Ciebie odwrócą, kiedy przychodzą problemy. 🙂

  15. Magda napisał(a):

    czasem lubię być sama , ale to nie znaczy, że lubię być samotna

  16. Agata napisał(a):

    Dobro, nie na ogół, ale zawsze powraca. Tak samo, jak zło, które wyrządzamy. Warto jest się otworzyć na znajomych, nie być egoistą. Lepiej wymagać od siebie. Jeżeli ta druga osoba będzie wartościowym znajomym, to na pewno odwdzięczy sie chęcia spędzania czasu z Tobą <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.